Inwestowanie w sztukę - rachunek zysków i strat
Julia Niżnik
Gdybyśmy mieli sporządzić przysłowiowy rachunek zysków i strat, uwzględniając poniesione koszty i estymowane przychody, chcielibyśmy uzyskać jedną odpowiedź. Jak inwestować w dzieła sztuki, aby przynosiło to jak najwyższe zyski?
Podobnie jak na rynku akcji i obligacji, rynek sztuki nie posiada jednej prawidłowej odpowiedzi na to pytanie. Główne strategie, które są najczęściej wykorzystywane podczas inwestycji w sztukę, obejmują strategie arbitrażu geograficznego lub strategię sztuki regionalnej, która koncentruje się na inwestowaniu w sztukę z określonego regionu geograficznego (np. sztuka chińska). Istnieją również strategie okresowe, które skupiają się na inwestowaniu w określony okres lub nurt w historii sztuki (nowoczesna, współczesna, impresjonistyczna, dawna itp.) bądź strategie medium, które koncentrują się na inwestycjach w jedno medium artystyczne (np. fotografię lub video). Przykładowo, kolekcja Grażyny Kulczyk skupia się wokół dzieł klasyków sztuki powojennej i współczesnej, zarówno polskich jak i zagranicznych artystów oraz jest jedną z topowych kolekcji sztuki uznawanych na całym świecie. Zbudowanie powszechnie cenionej kolekcji nie wymaga wcale wielkich dochodów, czego doskonałą ilustracją może być zbiór dzieł sztuki Herberta i Dorothy Vogel. Małżeństwo urzędników od 1962 jedną pensję przeznaczało na utrzymanie, a drugą na kolekcjonowanie sztuki. Pomimo ograniczeń budżetowych, jak i przestrzennych (mieszkali w kawalarce na Manhattanie) zgromadzili ponad 5 tysięcy dzieł sztuki cenionych artystów. Ich kolekcja, która obecnie znajduje się w zbiorach kilkudziesięciu muzeów opiera się głównie na sztuce minimalistycznej i konceptualnej.
Coraz większą popularność zyskuje również strategia nowych artystów koncentrująca się na inwestycjach w twórców, którzy nie są jeszcze uznani i dlatego mają potencjał do szybkiego wzrostu cen. Jednakże wielu inwestorów rozpoczyna jedynie od tego swoją przygodę, stopniowo przechodząc do artystów ze średniego pułapu cenowego, a następnie do tzw. blue chip artists, czyli twórców o ugruntowanej reputacji na rynku, jak np. Andy Warhol czy Pablo Picasso. Dzieła lub artyści z segmentu sztuki współczesnej, których twórczość znana była wyłącznie na rodzimym rynku, w perspektywie najbliższych lat mogą osiągnąć międzynarodową sławę, tak jak stało się to w przypadku polskiej szkoły monachijskiej. Jak głosi słynny neon włoskiego artysty Maurizio Nannucciego: "All art has been contemporary" - każda sztuka była kiedyś współczesna. Jednakże wraz z posuwającym się czasem oddala się od współczesności, zostając zastąpioną przez tą młodszą, a jednocześnie doświadczając wartości wzrostu w czasie. Z tego powodu, inwestując w dzieła sztuki dziś, najlepiej zachować długoterminowy horyzont czasowy, co potwierdzają również raporty publikowane przez artprice.com. W latach 2012-2016 jedyną polską artystką ukazującą się w zestawieniach była Tamara Łempicka. W 2017 roku dołączył do niej Wojciech Fangor, a od 2018 lista rokrocznie się powiększa o kolejnych awangardowych, współczesnych artystów, jak Mojżesz Kisling, Magdalena Abakanowicz, Roman Opałka, Zdzisław Beksiński, Leon Tarasewicz, Andrzej Wróblewski czy Piotr Uklański.
W ramach wspomnianego już wcześniej rynku sztuki jako rynku 3D, gdzie sprzedaż arcydzieł z prywatnych kolekcji następuje w 3 przypadkach: debt, divorce, death rozwinęły się strategie sztuki kryzysowej, które skupiają się na pozyskiwaniu dzieł sztuki po głębokich obniżkach cen od kolekcjonerów borykających się z bankructwem lub niewypłacalnością. W celu zwiększenia wartości portfela sztuki inwestorzy umieszczają również dzieła na ważnych wystawach muzealnych. Ponadto istnieją także strategie masowego zakupu, które polegają na kupowaniu dużych ilości dzieł sztuki w celu uzyskania lepszych cen i niższych kosztów transakcyjnych.
Inwestując w dzieła sztuki należy pamiętać o czasie, cierpliwości i ryzyku. Ducha lokowania środków pieniężnych w prace oddaje przysłowie "nie od razu Rzym zbudowano", tak jak nie od razu zbuduje się swoją kolekcję. Obranie jednej spójnej strategii wydaje się najlepszą ścieżką inwestycyjną. Nie trzeba być miłośnikiem sztuki, aby w nią inwestować. Jednakże, z pewnością poznawanie sztuki i zagłębianie się w nabywane dzieła sprawia, że proces staje się przyjemniejszy, a zawierane transakcje posiadają bardziej personalny charakter, zmniejszając przy tym niedoskonałą wiedzę inwestora. Ponadto otrzymuje on namacalny bonus w postaci możliwości konsumpcji swojej inwestycji do momentu jej sprzedaży. Jednakże przy każdej inwestycji, tak również przy transakcjach na rynku sztuki, istnieje ryzyko. Z tego powodu, aby ryzykować roztropnie, należy uwzględnić indywidualny poziom ryzyka, kapitał, jak i horyzont czasowy, co pomoże nam w dobraniu odpowiedniej strategii inwestycyjnej.
Zobacz
Bibliografia:
https://www.artprice.com
Zorloni, A. (2013). The economics of contemporary art (Vol. 60). Heidelberg: Springer.
Treści publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych i edukacyjnych. Przed każdą inwestycją należy samodzielnie ocenić zalety i ryzyko związane z planowaną transakcją. Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji należy rozważyć (na przykład z pomocą doradcy finansowego), czy rozważane transakcje są odpowiednie w świetle szczególnych potrzeb zainteresowanego i jego sytuacji finansowej, adekwatności inwestowania w jakiekolwiek aktywa lub stosowania jakichkolwiek strategii inwestycyjnych.
Przedstawione informacje opierają się na obecnej wiedzy autorów w chwili opublikowania i mogą stracić aktualność. Nie stanowią także zapewnienia, że rynek sztuki w przyszłości utrzyma dotychczasowe trendy. Obrót dziełami sztuki obarczony jest zawsze szeregiem ryzyk, które należy indywidualnie rozważyć przed podjęciem decyzji o dokonaniu transakcji. Żadne informacje zawarte w publikacji nie stanowią porady inwestycyjnej ani żadnej opinii w odniesieniu do stosowności jakichkolwiek zabezpieczeń, a opinie wyrażone na tej stronie nie powinny być traktowane jako porady dotyczące kupna, sprzedaży lub posiadania jakichkolwiek zabezpieczeń. DESA Unicum ani autor publikacji nie ponoszą żadnej odpowiedzialności z tytułu podjętych przez odbiorców opublikowanych treści decyzji, które zawsze pozostają indywidualnym wyborem strony ewentualnych transakcji.
Inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem straty, a zainteresowany transakcjami na rynku sztuki powinien zasięgnąć profesjonalnej porady finansowej lub prawnej.