Szansa koloryzmu

Spotkanie z ekspertem

Szansa koloryzmu

Malarstwo w duchu koloryzmu pozbawione było kontrowersji i koncertowało się wokół problemów czysto malarskich. Najważniejszym aspektem była jakość malarskiego warsztatu i opanowanie umiejętności kładzenia plamy barwnej. Po wojnie, koloryzm jako metoda pedagogiczna i jako sposób wyrazu został zaakceptowany przez PRL-owskie władze. Stworzyło to przestrzeń dla wielu artystów, którzy mogli rozwijać swoją karierę na nowopowstałych uczelniach artystycznych. Była to ogromna szansa dla artystek, które mogły wyjść z cienia artystów. Malarstwo skoncentrowane przede wszystkim na malarskich umiejętnościach pozwalało ograniczać poczynania krytyki niechętnej dokonaniom artystek. W tym kontekście warto przytoczyć sylwetkę Hanny Rudzkiej-Cybis i Hanny Krzetuskiej-Geppert, które wykorzystały szansę jaką stworzyło dla nich malarstwo w duchu koloryzmu.

 

Hanna Rudzka-Cybisowa to malarka totalna, niezaprzeczalnie zasłużona w historii sztuki polskiej, autorka wybitnych obrazów, współzałożycielka grupy kapistów, propagatorka twórczości polskiej za granicami kraju, zaangażowana w działalność opozycyjną w czasach komunistycznego reżimu. Była żoną Jana Cybisa, wybitnego kolorysty, w którego cieniu długo pozostawał jej bezsprzecznie znamienity dorobek artystyczny. Malarka całe swoje życie poświęciła sztuce, walcząc o godną pozycję w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Była silną kobietą, która wbrew ówczesnym konwencjom i uprzedzeniom objęła katedrę w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, by później zostać dziekanem Wydziału Malarstwa. Mimo przeciwności losu, trudnej sytuacji geopolitycznej, a także osobistych zawodów, malarka pozostała wierna swoim malarskim założeniom, do końca swoich dni tworząc obrazy na wysokim poziomie.

Artystka rozpoczęła studia w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni profesora Miłosza Kotarbińskiego w 1917, a w 1921 kontynuowała naukę w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W Krakowie wiąże się z grupą artystów zgromadzonych wokół Józefa Pankiewicza, którzy w 1924 tworzą "Komitet Paryski". Hanna, przed samym wyjazdem do Paryża, dość spontanicznie i wbrew rozważnym głosom swoich rodziców, którym nie spodobał się ten żywiołowy pomysł, wyszła za mąż za Jana Cybisa. Para osiadła w Paryżu, gdzie wraz z resztą wiernych uczniów Pankiewicza wiodła artystyczne życie, oscylujące pomiędzy intensywną pracą nad poszukiwaniem najdoskonalszych rozwiązań malarskich, a walką o względne ustatkowanie i utrzymanie na podstawowym poziomie, pozwalającym na przeżycie. Nie jest tajemnicą, że zanim obrazy Jana Cybisa zaczęły osiągać wysokie ceny, Hanna wzięła na swoje barki problemy finansowe małżeństwa, podejmując się doraźnych prac. Równocześnie nigdy nie porzuciła malarstwa, doskonaląc swój warsztat i wykształcając indywidualny styl. Razem z polską kolonią artystyczną wyjeżdżała na południe Francji, podróżowała po Europie przy okazji wystaw, na których wystawiała swoje prace. Gdy wybuchła II wojna światowa, Hanna Rudzka-Cybisowa przebywała w Wiśniowej u przyjaciół małżeństwa: Hanny i Jana Mycielskich. Czas okupacji spędziła w Krakowie, gdzie angażowała się w działalność konspiracyjną i organizowała pomoc koleżeńską, wspomagając uboższych ciepłym posiłkiem i dachem nad głową. Jej nieprzecenione zasługi w trakcie wojny dowiodły, jakim silnym i walecznym duchem była. Po wojnie została w Krakowie, gdzie związała się na długo z Akademią Sztuk Pięknych, brała aktywny udział w życiu artystycznym miasta. Zdobywała liczne nagrody krajowe i zagraniczne za swoje obrazy. Jej małżeństwo nie przetrwało trudnego okresu wojny i para zdecydowała się na rozstanie. W 1954 malarka otrzymała nagrodę za portret rzeźbiarza Xawerego Dunikowskiego, obraz powszechnie uznany za arcydzieło malarskie. W 1960 została dziekanem Wydziału Malarstwa, a po przejściu w 1967 na emeryturę nie zrezygnowała z malowania, wciąż angażowała się także w sprawy społeczne związane z obroną Konstytucji oraz strajkami robotniczymi. Hanna Rudzka-Cybisowa była kobietą o autorytecie moralnym i niezwykle silnej osobowości. Malarstwo było dla niej sensem życia, ale nie odwracało jej uwagi od przyziemnych spraw, którym potrafiła poświęcić całą siebie, jeśli uznała to za konieczne. Twardo stąpała po ziemi, co uwidaczniało się także w jej skrupulatnych poszukiwaniach malarskich, opartych na sile koloru i jego funkcjach. Jej teorie i myśli o sztuce utrwaliły się w historii, jako niekwestionowane założenia programowe właściwe dla malarstwa polskiego. Pamięć o Hannie Rudzkiej-Cybisowej nie przemija, za to przybiera nowe tony, a wraz z upływającym czasem jej zasługi dla polskiego malarstwa oraz narodu coraz częściej głośno wybrzmiewają, na co artystka bez wątpienia zasługuje.

W kontekście twórczości Hanny Krzetuskiej-Geppert często powtarzana jest teza, jakoby artystka tworzyła w cieniu wielkich artystów. O ile można tę kliszę zastosować do statusu i pozycji w środowisku artystki, to jednak sama jej twórczość była daleka od działalności z tzw. cienia. Prac Krzetuskiej-Geppert nie należy traktować jako malarstwa drugoligowego, bo takim z pewnością nie było. Zarówno dzieła utrzymane w duchu koloryzmu, jak i późniejsze realizacje abstrakcyjne wpisywały się w działalność artystów danej epoki i można je stawiać na równi ze zdobyczami najważniejszych ówczesnych twórców. Jak sama wspominała w swojej książce zatytułowanej 15% abstrakcji z 1965: "Swoje wzloty i upadki przeżywałam bardzo różnie. Denerwowałam się przeważnie wtedy, gdy napotykałam na opinię, że istnieję jedynie dzięki temu, że jestem żoną Eugeniusza Gepperta. Tymczasem tak nigdy nie było, bo moją karierę (o ile można się tak wyrazić) rozpoczęłam w r. 1926, kiedy Gepperta mało znałam (…)". Artystka tworzyła w dwóch manierach. Mniej charakterystycznej manierze kolorystycznej, która przerodziła się czasem w malarstwo abstrakcyjne.

Krzetuska-Geppert była córką Karol Krzetuskiego (1869–1940) – majora piechoty i współzałożyciela Stronnictwa Demokratycznego. Studia odbyła w latach 1920-24 w Wolnej Szkole Malarstwa i Rysunku im. Ludwiki Mehofferowej w Krakowie, pod kierunkiem wielu wybitnych artystów związanych z nurtem koloryzmu, między innymi pod okiem Zbigniewa Pronaszki. Ukończyła również artystyczne Wyższe Kursy dla Kobiet. W 1925 wyjechała do Paryża w celu kontynuowania edukacji. Wyjazd zdefiniował styl, którym Krzetuska-Geppert posługiwała się do połowy lat 60. To właśnie pokłosiem tego wyjazdu jest utrzymana w duchu koloryzmu praca, która została zaprezentowana na tej aukcji. W latach 30. Krzetuska-Geppert została członkinią Związku Polskich Artystów Plastyków oraz grupy Zwornik, ugrupowania artystycznego założonego w Krakowie i działającego w latach 1929-39. Należeli do niego m.in.: Emil Krcha, Tytus Czyżewski, Zbigniew Pronaszko, Jerzy Fedkowicz, Czesław Rzepiński, Jerzy Wolff, Henryk Gotlib, Eugeniusz Geppert i Stanisław Pochwalski. Z tej grupy, to właśnie Pronaszko miał bardzo duży wpływ na twórczość Krzetuskiej-Geppert i charakter jej prac w pierwszym okołowojennym okresie. Również na lata 30. przypada początek znajomości artystki z malarzem Eugeniuszem Geppertem, którego wkrótce poślubiła. W trakcie II wojny światowej działała w konspiracji pod pseudonimem "Błysk", zbierając materiały z nasłuchów radiowych dla Biuletynu Informacyjnego Armii Krajowej. W 1946 osiadła we Wrocławiu, gdzie wspólnie z mężem Eugeniuszem doprowadziła do otwarcia uczelni artystycznej. Przez krótki czas pracowała jako pedagog we wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Krzetuska-Geppert bardzo mocno angażowała się w działalność środowiska wrocławskiego, choć niejednokrotnie to środowisko było jej nieprzychylne.

Pozycja artystki bardzo szybko stała się przyczynkiem do wypracowania swego rodzaju buntowniczej postawy, którą można odnaleźć w jej realizacjach z lat 60. To wtedy Hanna Krzetuska-Geppert zdystansowała się wobec malarstwa utrzymanego w tradycji koloryzmu, a tym samym oddaliła się twórczo od działalności swojego męża, który tej tradycji pozostał wierny. Jako artystka niezależna zaczęła budować swoje kompozycje z ogromnych geometrycznych płaszczyzn barwnych, stosować odważne zestawienia kolorystyczne i zaskakujące rozwiązania w sferze faktury. W prezentowanej ofercie odnajdziemy dwie prace Krzetuskiej-Geppert, które stanowią świadectwo drogi, jaką przebyła artystka od malarstwa kolorystycznego do malarstwa abstrakcyjnego.