Jedna „Japonka” jest perłą kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie, druga zaginęła, trzecia po dekadach w prywatnych zbiorach trafi na aukcję w DESA Unicum
Na polski rynek wraca obraz, którego historia brzmi jak gotowy scenariusz na film - płótno z historią, która łączy muzealne arcydzieło, tajemnicze zaginięcie, prywatny romans artysty i fascynację Japonią. Józef Pankiewicz, jeden z najważniejszych polskich malarzy przełomu XIX i XX wieku, stworzył trzy wersje słynnej „Japonki”. Jedna znajduje się dziś w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie i należy do najbardziej rozpoznawalnych dzieł w polskiej historii sztuki. Druga uznawana jest za zaginioną. Trzecia przez dekady pozostawała w prywatnych kolekcjach, poza zasięgiem publiczności i rynku. Teraz właśnie ta wersja trafi na aukcję w DESA Unicum, największego domu aukcyjnego w CEE, z estymacją na poziomie 12–20 mln zł. To oznacza, że „Japonka” ma szansę stać się jednym z najdrożej sprzedanych obrazów w historii polskiego rynku sztuki, tuż obok rekordowej „Rzeczywistości” Malczewskiego oraz „Dwóch Mężatek” Wróblewskiego. Do 18 czerwca obraz można obejrzeć bezpłatnie w domu aukcyjnym przy ulicy Pięknej 1A, zanim ponownie trafi do prywatnej kolekcji.
Patronem wystawy jest Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.
olej/płótno, 199 x 93 cm
sygnowany p.d.: 'Pankiewicz'
inne historyczne tytuły: Japonka z wachlarzem
ID: 175571
kolekcja prywatna, Kraków (własność Drowej A. Skórczewskiej, 1946)
kolekcja prywatna, Warszawa (przed 1962)
kolekcja prywatna
Urszula Kozakowska-Zaucha, Pankiewicz. Zbliżenia, Warszawa 2026, s. 77 (wzmiankowany)
Łukasz Kossowski, Małgorzata Martini, Wielka fala. Inspiracje sztuką Japonii w polskim malarstwie i grafice, Warszawa-Toruń 2016, s. 342 (il.)
Anna Król, Martwa natura z japońską laleczką, Kraków 2010, s. 62 (wzmiankowany)
Joanna Szczepińska-Tramer, Józefa Pankiewicz epizod z lustrami, "Biuletyn Historii Sztuki" 2008, nr 70, s. 445-6, s. 447 (il.)
Józef Pankiewicz (1866-1940). Życie i dzieło. Artyście w 140. rocznicę urodzin, katalog wystawy, red. Elżbieta Charazińska, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2006, s. 54 (il.), nr kat. I/120
Anna Bernat, Józef Pankiewicz (1866-1940), Warszawa 2006, s. 59 (wzmiankowany)
Joanna Szczepińska, rękopiśmienna karta katalogowa niewłączona do maszynopisu pracy doktorskiej Józef Pankiewicz, 1964, cz. II, katalog nr 128
Jadwiga Dmochowska, W kręgu Pankiewicza, Kraków 1963, s. 62
Wystawa pośmiertna Józefa Pankiewicza i Alojzego Majchra, katalog wystawy, Kraków 1946, s. 12, nr kat. 58
Wystawa pośmiertna Józefa Pankiewicza i Alojzego Majchra, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, marzec 1946
Józef Pankiewicz (1866-1940). Życie i dzieło. Artyście w 140. rocznicę urodzin, Muzeum Narodowe w Warszawie, 9 stycznia - 26 marca 2006
Józef Pankiewicz"Japonka", 1906-08
Pojawienie się „Japonki” na aukcji to jedno z najważniejszych wydarzeń sezonu na rynku sztuki dawnej. Estymacja obrazu sięga 20 mln zł, co stawia go wśród najcenniejszych dzieł oferowanych na polskim rynku sztuki. Dzieło należy do niezwykle rzadkiego cyklu trzech kompozycji Pankiewicza o tym samym tytule, różniących się detalami. Przez lata szeroka publiczność znała przede wszystkim „Japonkę” z Muzeum Narodowego w Krakowie. Teraz okazuje się, że jej „siostrzana” wersja, prawdopodobnie wcześniejsza praca, przez dekady pozostawała w prywatnych rękach.
Oferowana przez DESA Unicum „Japonka” przedstawia Wandę Pankiewiczową, żonę artysty, stojącą tyłem do widza, w japońskim kimono. Pankiewicz poznał kobietę, kiedy była jeszcze żoną mecenasa Emila Waydla, a ich relacja rozwijała się w cieniu trudnych decyzji osobistych. Dlatego motyw lusterka, obecny w jednej z wersji „Japonki”, można czytać jako symboliczne spojrzenie Wandy na samą siebie w momencie, gdy miała zdecydować o odejściu z dotychczasowego życia. Obraz powstał w między 1906-08, rok po rozwodzie kobiety z Waydlem i w roku, w którym artysta mógł wreszcie poślubić kobietę, z którą łączyło go wieloletnie uczucie. W tym kontekście „Japonka” może być odczytana nie tylko jako arcydzieło polskiego japonizmu, ale także jako wyjątkowo osobisty portret kobiety, z którą artystę połączyła jedna z najważniejszych relacji jego życia. To napięcie między prywatnością a teatralnością buduje siłę obrazu. Wanda nie odsłania twarzy, ale przyciąga uwagę strojem, gestem i otoczeniem.
Dodatkowego znaczenia pracy nadaje fakt, że przedmioty uwiecznione na płótnie nie są przypadkową dekoracją. Kimono, pas obi, parawan, kakemono, stolik z laki czy brązowy dzban pochodzą z kolekcji Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, najważniejszego propagatora sztuki japońskiej w Polsce. Dziś obiekty te znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie.
– Są dzieła, które nie tylko pojawiają się na rynku, ale zmieniają sposób, w jaki rynek patrzy na artystę. „Japonka” jest właśnie takim obrazem. Przez lata Pankiewicz był obecny w muzeach i historii sztuki jako jeden z najważniejszych polskich malarzy. Teraz rynek zaczyna coraz wyraźniej dopowiadać do tej pozycji własną skalę wartości. Wyniki ostatnich aukcji pokazują rosnące zainteresowanie jego twórczością, ale „Japonka” jest obiektem zupełnie innej klasy. To obraz, który może ustanowić nowy punkt odniesienia dla Pankiewicza na rynku –
- mówi Agata Szkup, Prezes Zarządu DESA Unicum
Józef Pankiewicz, Japonka, 1908, Muzeum Narodowe w Krakowie
Jedna z trzech „Japonek”
„Japonka” była prezentowana na pośmiertnej wystawie Józefa Pankiewicza w 1946 roku. Wówczas jej właścicielką była doktorowa Skórczewska. Później obraz na wiele lat zniknął z publicznego obiegu i pozostawał w prywatnych kolekcjach. Ostatni raz pokazany został dopiero w 2006 roku podczas wielkiej wystawy monograficznej Pankiewicza w Muzeum Narodowym w Warszawie. Od tamtego czasu dzieło nie było szeroko dostępne dla publiczności. Jego prezentacja w DESA Unicum jest więc unikalną okazją, by zobaczyć obraz, który przez lata funkcjonował poza głównym obiegiem wystawienniczym i aukcyjnym.
Historia „Japonki” jest tym bardziej intrygująca, że Pankiewicz namalował trzy wersje tej kompozycji. Wszystkie przedstawiały Wandę Pankiewiczową w japońskim stroju, ale różniły się detalami, które dziś pozwalają odczytywać je niemal jak trzy warianty jednej opowieści. Zarówno wersja z Muzeum Narodowego w Krakowie, jak i ta prezentowana w DESA Unicum ukazują modelkę w otoczeniu rekwizytów z kolekcji Jasieńskiego: parawanu, kimona, pasu obi, stolika z laki, wazonu z brązu, kakemono. W krakowskim obrazie malarz dodał tradycyjne koturny, natomiast brak w nim lusterka trzymanego w dłoni przez modelkę, widocznego w kompozycji z kolekcji prywatnej. Trzecia wersja, znana dziś jedynie z czarno-białej reprodukcji, pokazywała Wandę w tym samym stroju, przeglądającą się w lustrze zawieszonym na ścianie, już bez rozbudowanej dekoracji wnętrza.
W obrazie widać inspirację japońskim drzeworytem, „Księżniczką z kraju porcelany” Jamesa McNeilla Whistlera oraz dekoracyjnym malarstwem francuskich nabistów. Dokładnie w 1908 roku Pankiewicz poznał w Paryżu Pierre’a Bonnarda, jednego z najważniejszych przedstawicieli nabizmu. Artystów połączyła fascynacja kolorem i dziedzictwem impresjonizmu, a ich relacja przerodziła się w wieloletnią przyjaźń. Na płótnie można zaobserwować, jak Pankiewicz operuje tu czystym kolorem, kładzionym płaską plamą, ogranicza głębię przestrzeni i buduje kompozycję niemal jak dekoracyjny układ form.
– W przypadku „Japonki” szczególnie ważne jest zestawienie jej z pozostałymi wersjami obrazu oraz identyfikacja rekwizytów widocznych na płótnie. To właśnie te elementy budują fascynującą i wielowymiarową historię artysty –
- podkreśla Tomasz Dziewicki, Dyrektor Departamentu Sztuki Dawnej DESA Unicum –
- „Japonka” to obraz, który nie trafia na rynek przypadkowo i nie trafia w przypadkowe miejsce. Przy pracach tej klasy sama sprzedaż jest dopiero ostatnim etapem długiego procesu. Kluczowe są długofalowe relacje z kolekcjonerami, rozpoznanie historii obiektu, analiza proweniencji, porównanie z innymi wersjami, weryfikacja autentyczności i stworzenie takiego kontekstu, który pozwala zrozumieć rangę dzieła nie tylko ekspertom, ale też szerokiej publiczności.
Trzy wersje „Japonki”: chronologia i narracje
Tomasz Dziewicki
Dla Jadwigi Dmochowskiej, pasierbicy artysty i autorki wspomnień o jego życiu i twórczości, istnienie trzech wersji „Japonki” nie było jeszcze w 1963 roku oczywistością. W książce „W kręgu Pankiewicza” wskazywała na istnienie dwóch lub trzech wersji kompozycji. W tym czasie rozpoznane były przede wszystkim: wersja pochodząca z kolekcji Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, przekazana w darze w 1920 roku do Muzeum Narodowego w Krakowie oraz prezentowana obecnie w ofercie aukcyjnej wersja z kolekcji prywatnej. Ta ostatnia była wielokrotnie błędnie określana w literaturze jako „Japonka z wachlarzem”, podczas gdy modelka trzyma w dłoni lusterko, w którym odbija się jej syntetycznie ujęta twarz.
Katalog monograficznej wystawy Pankiewicza, zorganizowanej w Muzeum Narodowym w Warszawie w 2006 roku, uwzględniał już trzy wersje „Japonki”: obraz z kolekcji Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, kompozycję z kolekcji prywatnej oraz wersję zaginioną, znaną z reprodukcji opublikowanej w „Tygodniku Ilustrowanym” w 1911 roku. Ta ostatnia dość wiernie powtarzała układ znany z fotografii autorstwa Henriego Vimarda z archiwum Pankiewicza, przechowywanej dziś w Muzeum Narodowym w Warszawie, na której Wanda Pankiewiczowa pozuje w pracowni Akademii Sztuk Pięknych, a jej twarz odbija się w lustrze zawieszonym na ścianie.
Wersja zaginiona była zarazem jedynym obrazem z omawianej serii, który został publicznie pokazany krótko po powstaniu – w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie w 1911 roku. W katalogu wystawy z 2006 roku poszczególne wersje „Japonki” zaprezentowano w porządku typowym dla muzealnych opracowań chronologicznych. Jako pierwsza miała powstać wersja muzealna, czyli „Japonka” Jasieńskiego, precyzyjnie datowana przez artystę na licu na 1908 rok. Następnie Pankiewicz miał wykonać obraz z kolekcji prywatnej, określony w katalogu jako druga wersja kompozycji: „Pankiewicz, wyraźnie zafascynowany tematem, stworzył drugą wersję obrazu, różniącą się nieznacznie dyspozycją przestrzeni i upozowaniem modelki. Zabrakło w tej kompozycji koturnów, natomiast modelka trzyma w ręku wachlarz” („Józef Pankiewicz. Życie i dzieło...”, dz. cyt., s. 54). Trzecią pozycję w tym porządku zajmowała wersja zaginiona, znana jedynie z reprodukcji.
Ciekawą interpretację chronologii powstania „Japonek” zaproponowała w 2008 roku Joanna Szczepińska-Tramer, która widzi w tych trzech obrazach „rozstawanie się malarza z dotychczas go zajmującymi kwestiami (...), po to, aby (...) przejść do zupełnie innej problematyki; tej, w której konieczność przefiltrowania malarskiej rzeczywistości przez pretekst tematu (...) nie będzie już ważna” (tejże, Pankiewicza epizod z lustrami, dz. cyt., s. 457). Autorka ma tu rzecz jasna na myśli proces modernizacji i autonomizacji środków obrazowych, przesunięcie ciężaru kompozycji z tematu ku autonomicznej organizacji płaszczyzny, koloru, konturu i dekoracyjnego rytmu obrazu („przejście od tego, co obraz przedstawia – do tego, czym obraz jest”), który radykalnie krystalizuje się właśnie w tym krótkim okresie „Japonek”.
Szczepińska-Tramer uznaje, że jako pierwsza w serii powstała zaginiona „Japonka”, oparta na znanej fotografii przygotowawczej. W tej kompozycji Pankiewicz eksploruje jeszcze zagadnienie lustra i odbicia, sytuując je w szerszym kontekście toposów historii sztuki. W podobnych kategoriach badaczka interpretuje wcześniej „Portret Adama Oderfelda” z 1902 roku, znajdujący się w Muzeum Narodowym w Warszawie oraz „Portret Feliksa Jasieńskiego” z 1908 roku, przechowywany w Muzeum Narodowym w Krakowie. Jako drugą Szczepińska-Tramer sytuuje prezentowaną kompozycję z kolekcji prywatnej – „Japonkę” z lusterkiem, „potraktowaną znacznie bardziej malarsko” niż obraz zaginiony. Dzieło to odczytuje jako świadectwo stopniowego odchodzenia Pankiewicza od fotograficznego wzoru ku autonomicznej organizacji środków malarskich. Ostatnia miałaby powstać „Japonka” Jasieńskiego, w której znika już problem lustra, a artysta koncentruje się przede wszystkim na kwestiach stricte malarskich: płaszczyźnie, kolorze, dekoracyjnym rytmie i relacjach formalnych.
Chronologię powstania „Japonek” można rozważyć również odmiennie, w kontekście osobistych i zawodowych doświadczeń Pankiewicza. Artysta poślubił Wandę z Lublińskich Waydlową dopiero w marcu 1908 roku, a świadkiem na ślubie był Feliks „Manggha” Jasieński. Relacja Pankiewicza i Wandy rozwijała się jednak już od wiosny 1900 roku, kiedy malarz poznał żonę adwokata Emila Waydla, wykonując jej portret, dziś zaginiony. Dopiero pod koniec 1907 roku Wanda uzyskała rozwód, a w kolejnym roku para osiadła w Krakowie, w mieszkaniu przy ulicy Batorego 22.
Wszystkie „Japonki” są oczywiście portretami Wandy Pankiewiczowej, jednak tylko w jednym obrazie tożsamość modelki zostaje ujawniona w sposób jednoznaczny – w wersji zaginionej, w której twarz kobiety odbija się w lustrze, ukazana w relatywnie naturalistycznym ujęciu. Pankiewicz korzystał z pracowni w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych już od 1906 roku i właśnie w tym okresie mogła kształtować się koncepcja obrazu będącego zarazem hołdem dla przyszłej żony, sztuki japońskiej oraz francuskiej formuły malarstwa jako materii „peinture”, a nie tylko tematu, którą artysta podziwiał i konsekwentnie propagował.
W takim ujęciu prywatne wersje „Japonki” należałoby sytuować na początku całego zespołu. Eksperymentatorski, wyraźnie malarski charakter obrazu z kolekcji prywatnej pozwala jednak przypuszczać, że poprzedza on wersję Jasieńskiego, datowaną przez artystę na 1908 rok. Z kolei pokazana publicznie w 1911 roku wersja zaginiona wydaje się najbardziej „klasyczna” pod względem naturalizmu i konstrukcji przestrzeni. Można ją więc rozumieć jako wariant bardziej komunikatywny z ówczesnym widzem i wystawowy, także w kontekście niełatwych relacji Pankiewicza z krakowskim środowiskiem artystycznym.
Drugi wątek analizy – pozycja zawodowa Pankiewicza – również skłania do przyjęcia chronologii, w której jako pierwsza powstała „Japonka” z kolekcji prywatnej, następnie obraz Jasieńskiego, a na końcu wersja zaginiona. Jadwiga Dmochowska, w swoim opracowaniu listów Pankiewicza oraz wspomnieniach o artyście, zwracała uwagę, jak długo musiał on czekać na oficjalne objęcie stanowiska w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Pankiewicz, któremu propozycję złożył Julian Fałat, zabiegał o tę posadę od 1904 roku; pracę rozpoczął w kwietniu 1906 roku, zastępując Floriana Cynka, natomiast oficjalną nominację profesorską otrzymał dopiero w 1910 roku.
Dmochowska diagnozowała zarazem opór krakowskiego środowiska artystycznego wobec Pankiewicza i jego postawy twórczej: „(...) nominacja Pankiewicza natrafiała na silne opory ze strony bardziej zachowawczych profesorów Akademii, uważających Pankiewicza za «Francuza», a uznających tylko to, «co nosi stempel Wiednia albo Monachium»” (Jadwiga Dmochowska, dz. cyt., s. 14). W tym kontekście „Japonka” z kolekcji prywatnej jawi się jako obraz znacznie bardziej radykalny malarsko niż wersja Jasieńskiego. Dezynwoltura Pankiewicza w kładzeniu plamy barwnej była wówczas zjawiskiem niemal bezprecedensowym w malarstwie polskim i wiązała się bezpośrednio z europejską wspólnotą modernistycznych poszukiwań.
Wersję Jasieńskiego charakteryzuje większe malarskie „fini”, wyraźniejsze skupienie na detalu, przez dodanie koturnów bardziej klasyczne domknięcie kompozycji, a także większe uporządkowanie podziałów parawanu i tła. W „Japonce” z kolekcji prywatnej modernistyczny eksperyment zmierzający ku redukcji przestrzeni, ekspozycji płaszczyzny obrazu oraz wyzwoleniu plamy barwnej z rygorów mimetyzmu łączy się natomiast z silnie gestualnym traktowaniem materii malarskiej. Obraz ten można więc uznać za punkt kulminacyjny eksperymentu tak odważnego, że na publicznej wystawie pokazana została jedynie najbardziej klasyczna wersja z serii.
DESA Unicum ponownie prezentuje dzieło klasy muzealnej
W ostatnich latach to DESA Unicum odpowiadała za prezentację i sprzedaż dzieł, które wyznaczały najważniejsze momenty na rynku sztuki dawnej. W 2023 roku jednym z takich wydarzeń była sprzedaż "Wieczoru letniego" Józefa Chełmońskiego, a rok później powrót na aukcję "Rzeczywistości" Jacka Malczewskiego. "Japonka" Józefa Pankiewicza wpisuje się w tę samą kategorię obiektów: rzadkich, historycznie ważnych, mających status dzieł klasy muzealnej i zdolnych przyciągnąć uwagę zarówno kolekcjonerów, jak i szerokiej opinii publicznej.
Estymacja "Japonki" na poziomie 12–20 mln zł potwierdza zarówno rangę samego dzieła, jak i skalę aukcji. Obraz ma potencjał, by zapisać się w historii polskiego rynku sztuki jako jedna z najważniejszych transakcji ostatnich lat. Pojawienie się "Japonki" na aukcji następuje w momencie rosnącego zainteresowania twórczością Pankiewicza. W marcu 2026 roku w DESA Unicum padł nowy rekord aukcyjny artysty - "Domy w Madrycie" z 1915 roku osiągnęły cenę 3,72 mln zł z opłatą aukcyjną.
Do 18 czerwca "Japonka" Józefa Pankiewicza jest prezentowana w ramach wystawy poprzedzającej czerwcową aukcję Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie w DESA Unicum przy ul. Pięknej 1A w Warszawie.